Mój świat jest wytworem umysłu. Jest subiektywny, podzielony na części, przemijający i osobisty. Jest konstrukcją, której łącznikiem jest pamięć i wyobraźnia. Nie można go z nikim dzielić i nie można go ujrzeć tak, jak ja go widzę. W moim świecie jestem zupełnie osamotniony, opanowany przez marzenia senne, które nazywam życiem. Ten świat, który rzeczywiście istnieje, jest wspólny nam wszystkim, otwarty dla każdego.
Nasze pragnienia
Problemem nie jest to, „Czy nasze pragnienia są zaspokojone, czy też nie?” Problemem jest to, „Skąd mamy wiedzieć, czego pragnąć?” Nie ma nic spontanicznego, nic naturalnego w ludzkich pragnieniach. Nasze pragnienia są sztuczne. Musimy zostać nauczeni tego, by pragnąć. Fotografia i film są najbardziej perwersyjnym rodzajem sztuki. Nie dają ci tego, czego pragniesz, ale mówią ci o tym jak pragnąć.
Skok w pustkę
Nie wiem, co jest dobre, a co złe, co dozwolone, a co niedozwolone; nie potrafię potępiać ani pochwalać. Nie ma na tym świecie żadnego pewnego kryterium ani żadnej spójnej zasady. Zdumiewa mnie fakt, że są jeszcze ludzie troszczący się o teorię poznania. Jeśli mam być szczery, mało mnie obchodzi względność naszego poznania, jako że ten świat na poznanie nie zasługuje. Są doświadczenia, po których człowiek nie może już dalej żyć. Czujemy wówczas, że cokolwiek byśmy robili, nie ma to już żadnego znaczenia. Gdy bowiem człowiek dotarł do granic życia, codzienne gesty i zwykłe dążenia tracą wszelki urok i czar.










